Sztuczki

Biura nieruchomości, które pośredniczą w transakcjach sprzedaży – zakupu mieszkania czy gruntu, często posiadają w zanadrzu szereg sztuczek, które mają na celu „zaczarowanie” potencjalnego kupującego. Nieruchomości, które są przedmiotem sprzedaży zazwyczaj są fotografowane przez agentów po to, żeby osoby zainteresowane miały możliwość obejrzenia w biurze zdjęć. Przy fotografowaniu mieszkania broker robi zdjęcie w ten sposób, aby uwidocznić pozytywne cechy lokalu, a ukryć te mniej przyjemne. Podobnie jest w opisach mieszkań, gdzie wyolbrzymiane są zalety, a zazwyczaj przemilczane wady. Jeszcze jedną czynnością zachęcającą przez agentów jest „obracanie” wad mieszkania w jego zalety – na przykład: „to mieszkanie nie ma balkonu, co może Pani uznać za minus, ale zapewniamy, że balkon na ósmym piętrze w wieżowcu nie jest do niczego potrzebny i zazwyczaj oblegany jest przez brudzące gołębie”. Często jest też tak, iż na umówioną w biurze nieruchomości wizytę przychodzi oprócz brokera i potencjalnego kupującego także osoba, która pracuje w „zaprzyjaźnionym” banku (oczywiście oferuje zainteresowanemu kredyt).

Komentarze są zamknięte.